Cześć, jestem Michał.
Zaczęło się od kilku szkieł i rzeczy taty.
To, co dziś jest Wirtuozami Baru, zaczęło się dużo skromniej.
Z niczego. Dosłownie.
Trochę szkła. Kilka regałów „pożyczonych na zawsze”. Ogłoszenie wrzucone na spontanie. I jedna decyzja: „Dobra, idziemy w to”.
Z hobby zrobiło się coś więcej.
Studia we Wrocławiu. Zakochanie się w pracy barmanów — najbardziej we flair pokazach. Nauka najpierw dla frajdy: drinki na wakacje, miksologia jako hobby, żonglerka butelkami po godzinach. Z czasem — coś więcej: potencjał na markę rozpoznawalną w świecie wesel i eventów w całej Polsce.
Ale nigdy nie robiłem tego sam.
Na początku pomagał mi brat i moja dziewczyna. To oni byli pierwszym filarem Wirtuozów Baru. Pierwszymi, którzy uwierzyli w to szalone marzenie.
12+ lat później.
Dzisiaj wiem, że to była najlepsza, spontaniczna decyzja w życiu. To, co zaczęło się od kilku szkieł, jest dziś zgraną ekipą i marką rozpoznawalną na weselach i eventach w całej Polsce.
Dzisiaj za barem stoimy razem.
Mamy dużą, zgraną i wyjątkową ekipę — działa razem jak dobrze naoliwiony shaker. Każdy dokłada serce, talent i energię. Bez nich nie byłoby Wirtuozów Baru. Bez nich nie byłoby tej historii.
A to wciąż nie koniec.
Jeśli chcesz, żebyśmy dołożyli trochę tej magii do Twojego wydarzenia — napisz do nas.
Zapytaj o termin